Ale nie o tym.Dzisiaj pierwszy dzień wiosny i rocznica Hikari.nie robiłam na tą okazję jakiś specjalnych zdjęć.W Hikari nie zmieniło się nic odkąd założyłam bloga.pokazałam ją już kompletną.Jednak najpierw przechodziła zmiany.Obitsu,custom,wig.Już nic jej nie potrzeba.Jest już całkowicie dokończona.
Kiedyś myślałam: "To tylko plastik.Jak już jej nie będę chciała to odsprzedam i tyle." Ale to nie prawda.Mimo,że to tylko kawałek plastiku,to przez ten rok,naprawdę się do niej przywiązałam.Nie umiałabym jej sprzedać.
Happy brithay Hikari! Gratuluje, i oby została z tobą jak najdłużej. <3
OdpowiedzUsuńWszystkiego naj, naj Hikari! ;-)
OdpowiedzUsuńSto lat, sto lat dla Hikari. Jest naprawdę jedną z piękniejszych lalek, jakie miałam okazję zobaczyć. Nigdy nie przepadałam za tego typu wigami, kojarzyły mi się zazwyczaj z rozczochranym, ługowłosym psem (albo królikiem). Hikari wygląda w nich naprawdę olśniewająco, chyba na nowo przekonam się do tego typu fryzury.
OdpowiedzUsuńhttp://little-cigarette.blogspot.com/
Dziękujemy i cieszymy się,że fryzura się podoba ^w^ Bardzo polecam,w ogóle nie trzeba czesać,tylko lekko ręką "ukształtować" fryzurę.Można w sumie z tym eksperymentować.Rozczochrywać,przylizywać,i robić inne takie "szalone fryzury".Co lalkarz tylko zapragnie! ;) Jeszcze raz bardzo dziękujemy :) I tobie i reszcie ;)
UsuńSto lat, Hikari!
OdpowiedzUsuńJest naprawdę śliczna i chciałabym zobaczyć ją na żywo. A w tym wigu wygląda przepięknie <3